Ciężkie powroty

Dlaczego powroty muszą być takie ciężkie?

Wraca człowiek po trzy i pół miesięcznej nieobecności a tu tak:

– Premierem kobieta,

– Z Niemcami wygraliśmy – jesteśmy liderem grupy

– Kampania wyborcza w pełni,

– W popularnej sieci sklepów kartą można płacić,

– Ropa na niektórych stacjach poniżej 5zł….

Nie poznaję tego kraju!

Nawet pogoda pierwszego dnia jakby letnia. Dopiero na drugi dzień jesień stanęła na wysokości zadania i od rana mgła, do tego cały dzień padało… wszystko po staremu. Uspokoiłem się, bo już myślałem, że to nie mój kraj.

IMG_1026

Ciężko się przestawić z codzienności, jaką mieliśmy w ostatnim czasie na tę obecną. Koniec tego codziennego pakowania się do bagażnika, jazdy i spotkań z nowymi ludźmi. Koniec z tymi uśmiechami od przechodniów, którzy nas mijają, koniec z tą przepyszną różnorodną kuchnią, którą rozkoszowaliśmy się na każdym kroku u miejscowych, koniec z robieniem zdjęć i chodzeniem wszędzie z aparatem, koniec pytań co dziś zobaczymy, gdzie pojedziemy… Koniec zaskakujących miejsc noclegowych u przypadkowych ludzi lub na łonie natury, koniec gotowania na małej butli gazowej, koniec mycia się pod prysznicem solarnym, koniec rozbijania namiotu, spania pod chmurką. Koniec z „Salam”/ „Merhaba”/ „Zdrastwujcie”/ „Gaumardżoba”. Koniec tego niesamowitego uczucia każdego wieczora, tuż przed zaśnięciem, kiedy to nie wierzyłem w to co nas spotkało tego dnia. Koniec z sandałami i krótkim rękawkiem… Po prostu koniec.IMG_0366

Czas zmian, gdy kończy się jedno a zaczyna drugie jest ciężki. W końcu jednak jakoś się z tym uporamy. Poukładamy wszystko w szafy i do piwnicy. Przejrzymy te kilka tysięcy zdjęć, odrzucimy te kiepskie, a dobre zostawimy. Wtedy będzie się już można powoli zabierać i zacząć opisywać ten mały skrawek naszego życia jaką była dla nas ta piękna podróż!

IMG_1562 kadr

2 Thoughts on “Ciężkie powroty

  1. Oj ciężkie są powroty… szczególnie pierwsze dni tuż po :/ Pielęgnujcie wspomnienia 😉 drukujcie fotografie… I zbierajcie siły i pomysły (i monety 😉 ) na następne przygody 🙂

    • Dzięki – staramy się tym właśnie zajmować w wirze codzienności między obowiązkami domowymi, przedszkolem, pierwszymi problemami i niedomaganiem dzieci i z masą rzeczy jakie nazbierały się do załatwienia w czasie naszej nieobecności… Codzienność wciąga, ale czas na pisanie też staram się znaleźć i kolejny wpis już wkrótce 🙂

Post Navigation