Co dalej? Czyli plany na tegoroczną wyprawę!

Pewnie wielu z Was pamięta, gdy prosiliśmy Was o wsparcie podczas naszego startu w konkursie „Miej Odwagę”. Mimo, że już o tym pisaliśmy na FB, to zdarza się, że jeszcze ktoś nas czasem pyta, co z tym konkursem i co z naszymi planami. Otóż tak: w konkursie nie zakwalifikowaliśmy się do finału, ale bardzo Wam dziękujemy za wsparcie i za zainteresowanie! Nie znaczy to, że porzuciliśmy nasze plany. Musiały one jednak ulec modyfikacji. Wiele przeszkód stawało nam na drodze, najpierw formalności związane ze szczepieniami Daniela (najmłodszego syna), potem choroba Jakuba i Hani… Ostatecznie z kilkoma sprawami sobie poradziliśmy, ale pod koniec maja czeka nas jeszcze ostatnie z obowiązkowych szczepień, jakie nasz Daniel musi przyjąć w wieku 6-ciu miesięcy. To nam da kolejne pół roku spokoju, bo kolejne szczepienie dopiero, gdy będzie kończył rok. Więc sprawa jasna – z początkiem czerwca będziemy mogli jechać. Raczej moglibyśmy, ale zależy nam bardzo, aby pozostać jeszcze na uroczystości Zesłania Ducha Świętego – w tym roku ósmego czerwca – więc o kolejny tydzień termin wyjazdu się przesuwa. Ostatecznie chcemy wyruszyć około 14-16-go. Powrót planujemy na wrzesień, więc mamy naprawdę sporo czasu, jaki spędzimy w drodze. No i tu dochodzimy do tematu trasy i tego gdzie zamierzamy jechać, bo i tu są spore zmiany. Sprawa prosta: przy okrojonym czasie musimy okroić trasę, aby nie jechać dla samej przyjemności spędzenia w samochodzie kilku tygodni. Nam zależy na spotkaniach z ludźmi, a nie na pokonywaniu kilometrów. W końcu to nie ma być wyścig :). Nie bez znaczenia są też względy finansowe. W ramach naszych przygotowań, które prowadzimy już od dłuższego czasu udało nam się przed kilkoma dniami wynająć nasze mieszkanie. Był to zasadniczy warunek tego, czy wyjedziemy, gdzie i na jak długo. Nie jesteśmy bogaci, jak niektórzy słyszący o nas myślą. Kilka tygodni temu zawiesiliśmy działanie naszego sklepu internetowego, aby poświęcić się przygotowaniom do wyjazdu, bo jest tego sporo! Tym samym nie mając w Polsce żadnych obciążeń, możemy wydawać nasze pieniądze w drodze i w założeniu podróż nie powinna być droższa niż życie tu.

Dobrze, a więc jaka trasa nam się marzy? Od kilkunastu miesięcy intensywnie myślimy o Iranie. Z Bajkału i Rosji rezygnujemy (przynajmniej na razie) ze względu na nieprzewidywalność władz rosyjskich szczególnie w kontekście sytuacji na Ukrainie. Chcielibyśmy też bardzo odwiedzić Uzbekistan i Turkmenistan. To, czy nam się to uda, zależy głównie od strony finansowej. Mamy nadzieję na pozyskanie dodatkowego wsparcia naszej wyprawy i wierzymy, że znajdą się dobrzy ludzie lub firmy, które chciałyby nas wspomóc. Jeśli to właśnie Ty możesz nam pomóc – zapraszamy do kontaktu! 🙂

Poglądowa trasa, do której się przygotowujemy:

Trasa 2014

Ze spraw, jakie jeszcze przed nami:

– przygotowanie auta: przegląd generalny przed podróżą, wymiana oleju i filtrów, serwis klimatyzacji, wymiana opon, wprowadzenie kilku istotnych udoskonaleń samochodu, które przystosują go do naszych nietypowych potrzeb. Będzie on w końcu naszym domem i środkiem transportu przez wiele tygodni!

– formalności wizowe: jesteśmy w trakcie wyrabiania wiz do krajów, jakie zamierzamy odwiedzić, paszporty dla całej piątki świeżo odebrane 🙂

– pozyskanie środków na kaucję niezbędną do uzyskania CDP – dokumentu celnego wystawianego przez PZM, pozwalającego na wjazd do Iranu własnym samochodem. Po powrocie kaucja w wysokości 30.000zł zostaje zwrócona.

– naprawa wysłużonego namiotu – nie mamy pewności, czy tym razem już w piątkę i z jakby nie było większymi dziećmi, zmieścimy się w naszym Logano-camperze, dlatego jako alternatywa pozostaje namiot 😉

– zakup kilku niezbędnych akcesoriów turystycznych oraz akcesoriów dla dzieci

Podobnie jak i poprzednim razem planujemy odbyć tę podróż naszym samochodem. Trasa z Torunia przez Iran i Uzbekistan wraz z powrotem do Torunia może mieć nawet 20.000 km długości. Po drodze pragniemy też odwiedzić naszych znajomych w Gruzji oraz kilka miejsc, na których odwiedzenie nie mieliśmy czasu w trakcie naszej poprzedniej wizyty w tym pięknym kraju. Z Gruzji przez Armenię wjedziemy do Iranu. Trasa przebiega łącznie przez jedenaście państw – mamy nadzieję odwiedzić je wszystkie, choć z pewnością na kilka z nich nie poświęcimy wystarczającej ilości czasu, aby móc powiedzieć, że zwiedziliśmy całą jedenastkę. Jesteśmy tego świadomi. Pragniemy skupić się na krajach leżących najdalej od Polski, ponieważ do tych, które są blisko po prostu łatwo będzie wrócić nam w przyszłości.

Będziemy Was regularnie informować o naszych przygotowaniach przed wyjazdem, także zapraszamy, aby częściej tu zaglądać – czasu coraz mniej i grafik staje się naprawdę napięty 🙂

7 Thoughts on “Co dalej? Czyli plany na tegoroczną wyprawę!

  1. Ale o co chodzi z Rosją? Jestem tu od 4 miesięcy i naprawdę nie rozumiem rezygnowania z przyjazdu tutaj – jeśli tylko dostanie się wizę, to serio tu jest normalnie 🙂 No ale, Iran to świetny pomysł i również mi się marzy, więc trzymam kciuki za tę wyprawę!

    • Filip on 29 maja 2014 at 11:22 said:

      Z Rosją chodzi o to że Rosja i Rosjanie są (wiemy z doświadczenia) wspaniali… mają tylko polityków, którzy już tacy wspaniali nie są. Obawialibyśmy się dziwnych sytuacji jak np. moglibyśmy dostać wizy i wszystko ok, ale na granicy Kazachstan | Rosja mogliby nam odmówić wjazdu lub robić jakieś problemy, na owej granicy stawilibyśmy się najszybciej 2,5 miesiąca po jej wyrobieniu, a kto wie co w tym czasie może się wydarzyć. Z innej strony nasz wyjazd mógłby być wykorzystany w celach propagandowych – „Zobaczcie – jesteśmy tak wspaniałym krajem, że nawet całe rodziny chcą do nas przyjechać i nie boją się podróżować po kraju z małymi dziećmi” lub coś w tym stylu… Nie chcemy też naszym wyjazdem legitymizować w żaden sposób działań władz rosyjskich.
      Za odrzuceniem Rosji zadecydowały też inne względy: brak czasu na całą podróż oraz środków finansowych, a że Rosja była najdalej to sprawa prosta: skracamy podróż obcinając jej koniec 🙂
      Do Rosji chcielibyśmy się jeszcze kiedyś wybrać, ale co i jak to dziś trudno powiedzieć… zobaczymy co nam przyszłość przyniesie 🙂

  2. Świetna trasa! Mam nadzieję, że uda Wam się jak najlepiej.
    My czekamy do października na skończenie przez Rutę 6 miesięcy i śmigamy tam gdzie ciepło, na południe, do Mauretanii.

    Trzymamy za Was kciuki.

    • Tak nam jeszcze przyszlo do głowy, może spróbujecie z PolakPotrafi.pl. crowdfunding wychodzi czasem całkiem nieźle:)

      • Filip on 30 maja 2014 at 10:02 said:

        Tak, myśleliśmy o tym.. zobaczymy czy uda nam się na to znaleźć czas… mam czasem takie wrażenie że do zrobienia jest 1000 rzeczy i wszystkie super ważne i pilne, a czasu brak nawet na 10 tych naj… 🙂

    • Filip on 30 maja 2014 at 09:55 said:

      Właśnie… te magiczne pół roku dziecka – liczyliśmy na to że da się to nieco przyspieszyć ale widać nie jest tak łatwo 😉
      Mauretania?! Brzmi super! 🙂

  3. Elżbieta on 2 stycznia 2015 at 12:18 said:

    No i jak udała się podróż? My planujemy wyjazd do Iranu i bardzo jestesmy zainteresowani Waszymi doświadczeniami. Czy dzieci wytrzymaly w zdrowiu?

Post Navigation