01. PRZYGOTOWANIA

Do samego końca nie było pewne czy pojedziemy, a jednak – stało się!

Przygotowania robione dotychczas pomiędzy naszymi codziennymi sprawami nie zajmowały nas zbytnio, aż w końcu konkretny przypływ gotówki wyjaśnił nam sprawę i było już pewne, że ruszamy w naszą pierwszą wędrownicką przygodę.

Potrzebowaliśmy teraz już tylko dwóch – trzech dni, aby wszystko podopinać i zostawić sprawy w Polsce jak najbardziej poukładane na naszą miesięczną nieobecność. Plany wyprawy też musiały ulec zmianie – nie mogliśmy sobie pozwolić na podróż jak ją sobie planowaliśmy w jej pierwotnym kształcie – musieliśmy okroić trasę, zmniejszyć ilość kilometrów – ograniczał nas czas i fundusze jednocześnie. Tak właśnie na trasie została tylko Gruzja i ta część Turcji, która i tak jest po drodze.

Przygotowania – przede wszystkim samochód, wymiana waluty i zakupy na pierwszą część wyprawy jak ją sobie roboczo nazwaliśmy: „tranzyt” – czyli przejazd z Polski do Turcji. Nie mieliśmy już niestety czasu na przygotowanie naszego bloga na www.wedrowniccy.pl, dlatego postanowiliśmy kontaktować się ze Światem jedynie na fb. Nie wykluczamy, może w przyszłości, jednak już po powrocie zdołamy dokończyć tego dzieła, jeśli tylko będzie miało to sens w kontekście przyszłych wędrownickich wypadów, które już nam chodzą po głowie…. Ale po kolei – teraz czas na „Tylko Gruzję”! Tak więc zapraszamy drogi czytelniku do (mamy nadzieję) interesującej lektury!

Po złożeniu siedzeń w drugim rzędzie i ułożeniu sześciu pojemników kładziemy na nie cienkie płyty, które wyrównują nam powierzchnie.

 

Na płyty dwie warstwy kilkucentymetrowej grubości gąbki o wymiarach 200cm x 140cm