2005 – Bieszczady > Ukraina

Wakacje 2005 roku.

Lato w pełni, czyli czasu dużo, pieniędzy mało, słowem standard – pomyślał. Jak spędzić ten już chyba ostatni tak długi czas wolnego? Najlepiej gdzieś wyjechać…. Może by tak odwiedzić w końcu siostrę na Krecie? Czemu nie? Tylko jak?

Takie to myśli błąkały się po głowie Filipa. Nie to żeby jakieś tam znowu oryginalne – stawał przed podobnym wyzwanie już nie raz, a mianowicie cóż zrobić z wakacjami aby nie zmarnować przed telewizorem dni które tylko w czasie wakacji przeciekają między palcami z taką szybkością, jak w żadnym innym czasie.

Najlepiej byłoby jechać autostopem – tanio, ciekawie, nieco niebezpiecznie – czyli wyzwanie jak się patrzy! Ale tak samemu? Nie. Bez przesady nie jestem ani tak odważny ani tak głupi, poza tym rodzice nie wytrzymali by nerwowo. Ok, trzeba mi znaleźć jakiegoś towarzysza podróży, a najlepiej towarzyszkę, bo kto weźmie na stopa dwóch chłopaków? Ja bym nie wziął!

Takim to sposobem zaczął poszukiwać dziewczyny na wyjazd, jako towarzyszki podróży, nic więcej – zawsze to stanowczo zaznaczał! „Chętnej DZIEWCZYNY do podróży na Kretę PILNIE  poszukuje” brzmiał jego status na GG. Szukał też na gronie.net i wśród użytkowników HC. Kilka dziewczyn się zgłaszało ale to jakieś ze Śląska, a to znów spod Warszawy… aż tu w końcu stara znajoma się w tej sprawie odezwała. Extra – pomyślał! Już się znamy, wiem że Daniela się do tego nadaje, wiem też że nie będzie się spodziewać niczego więcej po tej podróży jak tylko wspólnej podróży! Ale co „…nie, ja nie…” – no wiesz, a już myśli o zbliżającym się wyjeździe stały się bardzo realistyczne, a tu „nie, ja nie” to o co chodzi? Ach te kobiety – nie pojmiesz raz mówi że tak, ale tylko po to by powiedzieć że właściwie to nie. Ale wróćmy do Danieli – ok w końcu zrozumiał! Daniela zna dziewczynę, która by z nim pojechała. Ok, tak też może być.

– Znam ją? – zapytał.

– Chyba kiedyś was poznałam, pamiętasz Sylwie?

Hmm… Sylwia, jaka Sylwia?!

– Nie pamiętam, może jak ją zobaczę, ale mówisz że chce jechać ze mną na stopa do Grecji, tak?

– Tak, tak.

Tak właśnie się poznali: Sylwia i Filip.

 

C.D.N. … 😉