Podsumowanie

Długo milczeliśmy. Tak, przyznaję się – moja wina. Jesteśmy po powrocie jeszcze bardziej zajęci niż przed wyjazdem – tak wiem że trudno w to uwierzyć, ale tak już jest. Zmiany, zmiany, zmiany… Dzieje się w naszym życiu, oj dzieje… ale o tym innym razem – póki co wybaczcie tę tajemniczość.

Od naszego powrotu minęło już ponad pół roku, czyli więcej czasu niż spędziliśmy w drodze i tak powoli chyba nabieramy dystansu do tego, co tak naprawdę nas spotkało. Co za szczęście i właściwie cud, że mogliśmy pojechać w tak ekscytującą podróż (tak wiem, że o tych ekscytacjach nic jeszcze nie wiecie i wiem, że „porzuciłem” Was na tak długi czas – przepraszam, nadrobię, OBIECUJĘ!). Teraz, gdy na spokojnie wracam myślami do tamtych dni, sam nie mogę w to uwierzyć i tylko fotografie dokumentują wydarzenia sprzed kilku miesięcy dowodząc, że jednak udało nam się być w tym i w tamtym miejscu… Aż czuję dreszcz przebiegający po plecach, gdy sobie przypomnę jakąś scenę, jakiś moment zazwyczaj nieuchwycony na zdjęciu, ten zapach, to słońce i jego siłę z jaką pali odsłoniętą skórę rąk i twarzy, jak mocno chce wejść w mą głowę przez maksymalnie zmniejszone już źrenice oczu… niebywałe! Słońce jakie znałem dotąd, nigdy nie było tak mocne, tak ciepłe, tak potężne! Chciałbym Wam to wszystko przekazać tu i teraz. Od razu podzielić się tymi wszystkimi doznaniami z podróży… ale się nie da, dlatego powoli, krok po kroku i w końcu Wam opowiem. Cierpliwości.

Może na początek – po dłuższej nieobecności takie małe cyferkowe podsumowanie.

Dla tych którzy lubią cyferki, czyli wyprawa w liczbach:

0 – tyle mandatów dostaliśmy

0 – tyle razy złapaliśmy „gumę”

0 – tyle razy płaciliśmy za myjnię

0,24 – tyle w zł płaciliśmy za litr najtańszej ropy

1 – tyle razy byliśmy u lekarza

2 – za tyle noclegów płaciliśmy

3 – tyle razy uniknęliśmy mandatu w bezpośredniej konfrontacji ze stróżami prawa

4 – tyle nowych opon kupiliśmy

4,39 – to średnie spalanie naszego auta na 100km

5,20 – to średnia kwota wydatków na osobę na dzień liczona w euro

9 – tyle razy myliśmy nasze auto

10 – przez tyle państw przejeżdżaliśmy

53 – tyle litrów ropy podarowano nam

107 – tyle dni trwała nasza podróż

168 – to średni dzienny dystans w km jaki pokonywaliśmy

350-450 – tyle kilogramów woziła masza Dacia w trakcie podróży

18.000 – taki dystans w kilometrach pokonaliśmy

Dla tych którzy nie mają głowy do cyfr, za to mają zamiłowanie do map, tras i szlaków podsumowanie topograficzne:
00 Cała''

W rozbiciu na etapy:

1. Etap pierwszy: Na południe (Toruń – Lesovo [granica BG/TR])

01 Toruń-Lesovo

 

Etap drugi: Turcja (Lesovo – Sarpi [granica TR/GEO])

02 Lesovo - Sarpi

Etap trzeci: Gruzja (Sarpi -Zhdanovakani [granica GEO/ARM])

03 Gruzja

Etap czwarty: Armenia (Zhdanovakani – Agarak [granica ARM/IR])

04 Armenia

Etap piąty: Iran (Agarak-Serow [granica IR/TR])

05 Iran

Etap szósty: Turcja II (Serow -Kapikule [granica TR/BG])

06 Turcja

Etap siódmy: Powrót (Kapikule-Toruń)

07 Bałkany

Nasze dni w drodze mijały szybko i każdego działo się dużo. Rano wstając nie wiedzieliśmy ani jak minie nasz dzień, ani gdzie będziemy spać. Każdy dzień był zagadką, która zawsze znajdowała swe szczęśliwe i niespodziewane dla nas zakończenie. Podróż tysiąca i jednej niespodzianki. O tym (jeśli będziecie wystarczająco do mnie cierpliwi) będę chciał Wam opowiedzieć!

 

One Thought on “Podsumowanie

  1. Andrew on 25 czerwca 2015 at 21:26 said:

    Jestem pod wrażeniem!!!
    Czy tą mega wędrówkę pokonaliście Dacią Logan i to w 5 kę ?!!!
    Producent samochodu powinien być waszym sponsorem 🙂
    Z pewnością musiała to być super przygoda!
    Szacun jeżeli byliście tam z całą rodzinką.
    Z chęcią przeczytam jak przebiegła ta wyprawa!
    Z wyrazami szacunku Pozdrawiam 🙂

Post Navigation