Przygotowania – technicznie!

Jeszcze przed wyjazdem postanowiłem przygotować nieco samochód do tak długiej drogi.

Po pierwsze postanowiłem udoskonalić nasze samochodowe „łóżko”.

Dwa lata temu jadąc do Gruzji spaliśmy w samochodzie w czwórkę. Czy dziś w piątkę się zmieścimy? Dzieci większe i więcej ich, więc wyzwanie niemałe. Przeszukałem zasoby sieci, aby zobaczyć jak inni radzą sobie z przeróbką osobówki na mini campera. Wybrałem kilka pomysłów z nich, to co uważałem za przydatne i możliwe do zaadaptowania w naszym Loganie i połączyłem. Kilka godzin w garażu z wyrzynarką, piłą, wiertarką i pilnikiem i oto jest efekt!

Przetestowaliśmy go też jeszcze przed drogą, czy aby się do niego razem zmieścimy. Udało się, noc spędzoną w pobliskim lasku na obrzeżach Torunia można zaliczyć do udanych. Jedyne atrakcje o których można wspomnieć nie miały związku z owym wynalazkiem, a z wizytą niespodziewanych gości!

Śpimy sobie jakby nigdy nic, aż tu nagle Sylwia budzi mnie szeptem:

– Filip, wstawaj, ktoś świeci nam w okna!

Postawiło mnie to od razu na nogi, oczywiście tylko w przenośni, bo wstać się w naszym Loganie nie da ;). Nasłuchuje, patrzę przez przyciemniane szyby. Dwóch mężczyzn z latarką cicho rozmawia między sobą o nas. Widać dostrzegli, że samochód nie jest pusty przez przednie szyby. Pukają w szybę – uchylam tylko na kilka centymetrów i wtedy zauważyłem napis na czarnych kurtkach obu panów „POLICJA”.

– Co Państwa tu sprowadza? – zapytał grzecznie stojący bliżej szyby.

– Jesteśmy podróżnikami i sprawdzamy możliwość spania w samochodzie. – odparłem całkiem szczerze i bez namysłu.

– Aha, rozumiem, spokojnej nocy, dobranoc – usłyszałem w odpowiedzi.

– Dobranoc! – odpowiedziałem zaspany i położyłem dalej głowę na poduszkę.

Ot taka pierwsza „przygoda” 😉

Pozostałe modernizacje samochodu nie były już tak „emocjonujące” ;). Dodatkowo w samochodzie zainstalowałem dodatkowe gniazdo zasilania w bagażniku dla np. lodówki samochodowej i na bocznej szybie w części bagażnikowej przyssawkami przymocowałem organizer, aby mieć gdzie schować drobne rzeczy takie jak zegarek, okulary czy telefon w czasie, gdy będziemy spali w aucie. Na końcu boczne, tylne szyby uzbroiłem w moskitiery – wciąż żywo pamiętam jak dwa lata temu komary tak mocno pogryzły nas jednej nocy gdzieś w Bułgarii, że dzieci drapały się aż do krwi.

Tak przysposobiony samochód tuż przed wyjazdem przeszedł przegląd serwisowy z wymianą oleju, filtrów, filtra paliwa, serwisem klimatyzacji, montażem dodatkowego filtra kabinowego i przeglądem zawieszenia. Tak przygotowanym samochodem można ruszać w trasę, a więc pozostaje się spakować i jechać! W drogę!

4 Thoughts on “Przygotowania – technicznie!

  1. Pokładu spalniczego zazdraszczam! 🙂 Ta moskitiera da się w prosty sposób zdjąć na dzień, czy jest na stałe?

    • Filip on 17 lipca 2014 at 13:29 said:

      Niestety jest na stałe, ale u nas za przyciemnianymi szybami jej nie widać, a jak narazie nie interesowała dzieci więcej niż raz – o raz za dużo i musiałem nieco poprawiać 😉
      Sposób jej montażu jest prosty – taśma izolacyjna zwinięta w rurkę klejem za zewnątrz i wciśnięta wraz ze zwykłą moskitierą za uszczelkę od wewnętrznej strony szyby. U dołu szyby podklejona do uszczelki.

  2. Do you mind if I quote a few of your articles as long as I
    provide credit and sources back to your website?
    My blog is in the exact same area of interest as yours and my users
    would definitely benefit from some of the information you present here.
    Please let me know if this ok with you. Thanks!

    • Filip on 4 marca 2015 at 00:16 said:

      Yes, of course you can use our texts and pictures if you only give a link to our website. Please also write that it is Polish idea – we’ll be happy 🙂

Post Navigation